10 sierpnia 2018

-Jako lekarze epidemiolodzy spodziewamy się powrotu starych chorób, tego, że mogą być zawlekane od nowa. Dlatego wystąpienie czerwonki nas nie dziwi - mówi Joanna Zawadzka, konsultant wojewódzki ds. epidemiologii, lekarz zakaźnik-epidemiolog.

Kilka dni temu do szpitali w Sanoku i Krośnie trafili uczestnicy międzynarodowego zlotu hipisów u których wykryto czerwonkę. –Powrót do natury na pewno jest dobry, ale w szerokim aspekcie. Jeśli uczestnicy tego zgromadzenia nie mieli nawyków higienicznych czy dostępu do wody zdatnej do picia a uznawali, że taką woda jest woda z rzeki, w pobliżu której załatwiali potrzeby fizjologiczne, to narazili nie tylko siebie, ale także osoby, które kiedyś z tego terenu będą korzystać.

Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego wraz z Sanepidem podjęli odpowiednie kroki. –Teren ten po opuszczeniu przez uczestników zostanie poddany dekontaminacji, czyli wszystkim niezbędnym zabiegom, aby można było bezpiecznie z niego korzystać. – dodaje lekarz zakaźnik.

Ostatni przypadek czerwonki w Polsce odnotowano w 1996 roku. Świadczy to o wysokim poziomie higieny wśród społeczeństwa i wiedzy na temat przygotowywania potraw, oraz o tym, że w Polsce są dobre źródła wody.

Agnieszka Radochońska-Kloc