8 lipca 2018

Latem, kiedy temperatura powietrza wzrasta, powraca temat odwodnienia organizmu.

Wbrew pozorom, na odwodnienie jesteśmy narażeni również jesienią i zimą, a także w konsekwencji wielu chorób, w tym biegunek. Na co dzień nie zastanawiamy się nad kwestią odwodnienia myśląc, że to nie nasz problem. Tymczasem, życie w biegu powoduje, że zapominamy o regularnym uzupełnianiu płynów, a stąd krótka droga do stanu, który może zagrażać naszemu zdrowiu.

– Organizm człowieka w ¾ składa się z wody. Stanowi ona 75% wagi naszego ciała. Zdecydowana jej większość znajduje się w komórkach. Pozostała część gromadzi się w przestrzeniach pozakomórkowych czyli naczyniach krwionośnych. Aby nasz organizm mógł sprawnie funkcjonować potrzebuje około 2 litrów niegazowanej wody mineralnej dziennie – wyjaśnia Joanna Reizer, dietetyk z Centrum Dietetycznego NutriPoint w Rzeszowie.

Do odwodnienia dochodzi wówczas, gdy tracimy więcej wody niż pobieramy.

Objawami odwodnienia mogą być: zwiększone pragnienie, bóle i zawroty głowy, osłabienie, utrata przytomności, problemy z koncentracją, przyspieszone tętno, przesuszona skóra, wzdęty brzuch, mniejsza produkcja moczu, a u niemowląt zapadające się ciemiączko.

Aby uzupełnić płyny należy małymi łykami popijać niegazowaną wodę mineralną. W skrajnych przypadkach odwodnienie wymaga hospitalizacji i podawania kroplówek oraz specjalnych suplementów diety i elektrolitów.

Więcej na temat odwodnienia w najbliższym (10 VII) wydaniu audycji „Przez żołądek do serca”.

Małgorzata Lewicka-Kyc