11 maja 2018

Na deskach Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie premiera - "Sinobrody - nadzieja kobiet" według dramatu Dei Loher, reżyseruje Jakub Kasprzak.

Sinobrody przedstawia historię sprzedawcy butów, który daremnie poszukując utraconej miłości, mimowolnie i w niewytłumaczalny sposób rozkochuje w sobie kolejne kobiety. Rozczarowany, popełnia na nich serię mordów. Zabija kobiety dojrzałe i młode, bez względu na rasę czy wykonywany zawód. Nienasycenie. To główny temat najnowszego spektaklu, który od piątku możemy oglądać w teatrze im. Wandy Siemaszkowej. Człowiek doświadcza w życiu mocnych chwil, dzięki którym wie, że żyje prawdziwie. Momenty te pojawiają się jednak niespodziewanie, można ich poszukiwać, ale niemożliwym jest zapanowanie nad nimi. Co gorsza, są krótkotrwałe. Tymczasem codzienność zabija szarością i nudą. Sinobrody ukazuje ludzkie życie jako narkotyczny głód istotnych przeżyć. Jakub Kasprzak, reżyser spektaklu tłumaczy, że Sinobrody należy nurtu brutalizmu, a reżyserując spektakl chciał pokazać główną ideę Dei Loher, czyli ukazanie ludzkiego życia jako narkotycznego głodu istotnych przeżyć.

„Sinobrody-nadzieja kobiet”

 

Spektakl w Teatrze im. W. Siemaszkowej możemy oglądać na Małej Scenie. Adresowany jest do widzów dorosłych.

Agnieszka Radochońska-Kloc