10 sierpnia 2018

O godz. 11.00 z balkonu rzeszowskiego Ratusza wybrzmiał odegrany na żywo Hejnał Rzeszowa, którego autorem jest zmarły niedawno Tomasz Stańko.

O tej samej godzinie w Warszawie rozpoczynała się ceremonia pogrzebowa artysty. Na co dzień hejnał jest odtwarzany z głośnika ratuszowego. Dzisiaj odegrał go Tomasz Nowak, wykładowca Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego. W ten sposób miasto uczciło pamięć Tomasza Stańko, światowej sławy muzyka, Honorowego Obywatela Rzeszowa.

Tomasz Stańko urodził się w 1942 roku w Rzeszowie. Był trębaczem, kompozytorem i aranżerem, jednym z najważniejszych muzyków na polskiej i europejskiej scenie jazzowej. Koncertował niemal na całym świecie. Jako pierwszy polski artysta został uhonorowany Europejską Nagrodą Jazzową w 2003 r. Był organizatorem i dyrektorem znakomitego festiwalu „Jesień Jazzowa” w Bielsku-Białej. Nagrał około czterdziestu albumów, skomponował muzykę do kilkudziesięciu filmów. Za swoją działalność artystyczną został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis, a także wyróżnieniem ministra kultury i dziedzictwa narodowego za całokształt pracy twórczej.

– To był wyjątkowy człowiek i muzyk – wspomina prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

Tomasz Stańko skomponował Hejnał na zamówienie Rzeszowa. Po raz pierwszy utwór został odegrany przez samego twórcę w styczniu 2016 roku, podczas obchodów 662. rocznicy lokacji miasta. Rzeszowski hejnał trwa dwie i pół minuty. Składa się z czterech części, nazwanych jak cztery strony świata. W ciągu doby rozbrzmiewa siedmiokrotnie, co trzy godziny.

Dzisiaj hejnał odegrał Tomasz Nowak, wykładowca Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego.

– Czuję się zaszczycony, że mogłem zagrać ten Hejnał – mówi wykonawca.

– Tomasz Stańko był wspaniałą postacią polskiej muzyki jazzowej – dodaje T. Nowak.

Tomasz Stańko został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Zmarł 29 lipca w warszawskim szpitalu onkologicznym na Ursynowie. Miał 76 lat.

fot. pixabay

Małgorzata Lewicka-Kyc