6 lipca 2018

W trakcie wakacji odbywają się dwa turnusy kajakowe organizowane przez katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

Wysiłek mięśni, ale przede wszystkim cisza, spokój, rześkie powietrze i przyjemny chłód bijący od wody, ładne widoki i obecność Boga w przyrodzie. Ponad 50 osób wzięło odział spływie kajakowym organizowanym przez rzeszowski PTTK i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej. Uczestnicy przemierzyli ponad 100 kilometrów wodami rzeki Tanew oraz San. Dla każdego z nich był to niezwykły tydzień obfity w przeżycia duchowe oraz fizyczne.

W słońcu czy deszczu razem płyną, razem się modlą, przygotowują posiłki, rozbijają namioty, wzajemnie sobie pomagają. Poza wielką wakacyjną przygodą, dla uczestników spływu także to rekolekcje, ale i okazja do poznawania ludzi, z którymi jak mówią, Karol Kociach, Maria Kamerduła, Anna Olechowska, uczestnicy spływu – tworzą wyjątkową wspólnotę.

A takich okazji do pomocy było sporo – bo jak mówi ks. Grzegorz Złotek, organizator spływu, nie zawsze spływ jest spokojny, a zarówno woda jak i obozowe warunki nie do końca sprzyjają uczestnikom. Były niespokojne wody, zmęczenie, zimno, zbieranie drewna na ognisko, przygotowywanie posiłków. 

Uczymy się odpowiedzialności za siebie nawzajem, obowiązkowości. Zarówno na wodzie jaki na lądzie. Mamy też oczywiście czas na typowy wypoczynek – mówią uczestnicy

Spływ to okazja do wypoczynku, nauki ale to także albo przede wszystkim rekolekcje, a taki czas potrzebny jest każdemu z nas. Jedynie forma tych rekolekcji odbiega od standardów rekolekcji lądowych – dodaje ks. Grzegorz Złotek.  Uczestniczyliśmy we mszy św. nad brzegiem rzeki, były krótkie konferencje, modlitwa .

Iwona Kosztyła