26 lutego 2019

111 rezydentur. Tyle miejsc na szkolenia dla lekarzy specjalistów w wiosennym rozdaniu otrzymało województwo podkarpackie.

Najwięcej specjalistów może szkolić się na specjalizacji: choroby wewnętrzne, bo aż 12, tyle samo na psychiatrii, na pediatrii 8, dla chirurgów ogólnych przewidziano miejsc 6 a dla specjalistów zakaźników 5. Nie przyznano miejsc dla przyszłych alergologów, audiologów i foniatrów, nefrologów, kardiologów dziecięcych czy otolaryngologów. Wojciech Domka, laryngolog, prezes Okręgowej Okręgowej Rady Lekarskiej w Rzeszowie mówi, że nie przyznanie miejsca na rezydenturę, nie oznacza, że z danej dziedziny zabraknie specjalistów w regionie. –Często wynika to z tego, że po prostu nie ma aktualnie miejsc szkoleniowych, bo nie ma wystarczającej liczby specjalistów w danej dziedzinie. Ale brak miejsc  oznacza również to, że aktualnie ktoś się w danej dziedzinie specjalizuje.

Brak możliwości szkolenia młodych lekarzy to dodatkowe bariery, które powodują, że jedne kierunki są bardziej, a inne mniej popularne. Po jakimś czasie okazuje się, że brakuje specjalistów neurologów, chirurgów, czy internistów. W ciągu roku zostanie oddany do eksploatacji duży oddział nefrologii i dializoterapii, na pewno będziemy potrzebować zwiększonej ilości kadry, a brak możliwości szkolenia spowoduje, że będą miejsca w szpitalu, a nie będzie personelu – mówi dr Wacław Bentkowski, kierownik Kliniki Nefrologii w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie.

Zapotrzebowanie na nefrologów wzrasta. Wacław Bentkowski dodaje, że do 11% członków naszego społeczeństwa jest chorych na nerki. –Cukrzyca i nadciśnienie to dwie choroby, które w efekcie mogą prowadzić do uszkodzenia nerek, a średnia wieku nefrologów jest dość zaawansowana i musimy liczyć się z tym, że za kilka lat tych specjalistów może brakować.

Aktualnie na Oddziale Nefrologii w KSW nr 1 jest 6 specjalistów nefrologów

Kolejne rozdanie miejsc rezydenckich w sezonie jesiennym.

Agnieszka Radochońska-Kloc