25 marca 2019

smartcapture

Taki tytuł nosi społeczna akcja, zorganizowana w Lesku. Działania polegały na odkrzaczaniu i porządkowaniu dawnych terenów rekreacyjnych.

W ubiegłą sobotę 23 marca w Lesku na terenach wzgórza Baszta i przy linii brzegowej Sanu odbyła się społeczna akcja odkrzaczania i porządkowania dawnych terenów rekreacyjnych. Niegdyś było to miejsce często odwiedzane przez mieszkańców i turystów, skąd rozpościerała się piękna panorama na miasto i Bieszczady. Z czasem wzgórze zarosło tarniną i stało się siedliskiem dzików, które ostatnio zaatakowały pobliskie domostwa. Nowe władze, widząc wielką społeczną potrzebę zmian w zagospodarowaniu terenu zdecydowały się na szeroko zakrojone działania wspólnie z mieszkańcami.

Przez kilka godzin ponad stuosobowa grupa pracowała w pocie czoła, by przywrócić życie w zapomniane przez lata trasy pieszo-rowerowe. W działaniach udział wzięły całe rodziny, okoliczne jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych oraz uczniowie z leskich szkół. Dzięki dobrej organizacji pracy udało się oczyścić około 7 hektarów terenu. Tym samym ponownie możemy podziwiać piękne widoki doliny Sanu.

Burmistrz Leska Adam Snarski chce w tym miejscu stworzyć m.in. platformy widokowe, plażę miejską czy tor saneczkowy. Na ten cel stara się pozyskać fundusze zewnętrzne. W tej chwili, z miastem partnerskim Snina przygotowywany jest projekt do programu transgranicznego Polska – Słowacja. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, już w przyszłym roku mieszkańcy i turyści będą mogli spędzać swój wolny czas w nowych, przyjaznych okolicznościach przyrody.

Źródło: Urząd Miasta i Gminy w Lesku

 

Piotr Mazurkiewicz