25 lutego 2022

Kolejki samochodów do stacji benzynowych, tankowanie do dodatkowych kanistrów. To pierwsze reakcje Polaków po agresji Rosji na Ukrainę. Panika czy realne przewidywania, że ceny benzyny mogą znacznie pójść w górę?

Ekonomista Artur Chmaj z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie mówił w Radiu VIA, że konflikty zbrojne powodują perturbacje na wielu rynkach. Ceny ropy, przekroczyły cenę 100 dolarów za baryłkę. Scenariusz wzrostu cen jest prawdopodobny – powiedział nasz poranny gość.

Artur Chmaj dodał, że wojna może być czynnikiem proinflacyjnym. Niewykluczone, że inflacja będzie dwucyfrowa.

Nasz gość powiedział, ze skutki gospodarcze wojny możemy odczuć w segmencie importu, ponieważ Polska sprowadza z Rosji wiele surowców m.in. ropy, gazu, węgla. Nasze uzależnienie jest duże od rynku paliw i w tym względzie możemy tu mieć kłopoty – mówił Artur Chmaj, dodając, że problemy odczujemy w naszych portfelach. Ekonomista ocenia, że w sektorze przedsiębiorstw może nastąpić przyhamowanie w dziedzinie inwestycji, ale jak dodał, gospodarka nie lubi próżni, zatem spodziewa się, że polscy przedsiębiorcy będą szukać możliwości i luk gospodarczych, jakie stworzy nowa sytuacja.

Małgorzata Oczoś-Błądzińska