8 lutego 2022

Wybór Podkarpacia na miejsce stacjonowania amerykańskich żołnierzy nie jest przypadkowy. W tym regionie znajduje się duży poligon do ćwiczeń, ale należy spodziewać się że żołnierze będą się przemieszczać - mówił w Radiu VIA gen. brygady rezerwy Wojska Polskiego dr Tomasz Bąk, prof. Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

Trwa operacja przyjmowania amerykańskich żołnierzy w podrzeszowskiej Jasionce. Do Polski ma przylecieć w sumie 1700 żołnierzy w obliczu zagrożenia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Są to żołnierze 82 Dywizji Powietrznodesantowej. Jak powiedział w radiu VIA gen. brygady rezerwy Wojska Polskiego dr Tomasz Bąk, prof. Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, to dywizja z dużym doświadczeniem bojowym. Znana jest ze wspólnych ćwiczeń i współdziałania z pododdziałami polskich sił zbrojnych. Jak powiedział nasz poranny gość wybór Podkarpacia na miejsce stacjonowania amerykańskich żołnierzy, nie jest przypadkowy. W tym regionie znajduje się duży poligon do ćwiczeń, ale należy spodziewać się że żołnierze będą się przemieszczać – mówił

Gen. Bąk dodał, że obecność żołnierzy amerykańskich na wschodniej flance NATO to wyraźny sygnał wysłany w kierunku Rosji w obliczu zagrożenia inwazji na Ukrainę. W ten sposób pokazujemy wsparcie dla sił sojuszu – mówił gen.Bąk.

Zdaniem naszego gościa, czas stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce uzależniony będzie od normalizacji sytuacji. Gen. Bąk uważa że przełomu należy się spodziewać na początku marca.

Małgorzata Oczoś-Błądzińska