12 marca 2020

Na Podkarpaciu najgorsza jakość powietrza w miastach, zwłaszcza w Dębicy. Poprawia się natomiast powietrze w uzdrowiskach.

17 stacji pomiarowych monitoruje stan powietrza na Podkarpaciu. Wychwytują najbardziej niebezpieczne związki dla naszego zdrowia – pyły zawieszone PM 10 i PM 2.5 oraz lotne związki organiczne – benzopireny. Są one szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży, dzieci i seniorów, ale każdy może odczuć ich negatywne oddziaływanie. Z rocznej oceny stanu jakości powietrza w regionie wynika, że najbardziej zanieczyszczone powietrze jest w miastach. Najgorzej w pomiarach wypada Dębica. Poprawiła się natomiast sytuacja w uzdrowiskach – powiedziała w porannym programie Radia Via Beata Michalak z Regionalnego Wydziału Monitoringu Środowiska w Rzeszowie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Największe zanieczyszczenie powietrza notowane jest w okresie grzewczym. Wówczas głównym powodem problemu jest tak zwana niska emisja, czyli emisja pochodząca przede wszystkim z domowych pieców grzewczych. To właśnie ona najczęściej prowadzi do smogu.

Dziś nie zostały wydane alerty dotyczące zanieczyszczenia powietrza. Ma wiać silny wiatr, a to ma wpływ na poprawę jakości powietrza. IMGW ostrzega przed silnymi podmuchami wiatru nawet do 80 km/h. Wiać może do wieczora, szczególnie w powiecie kolbuszowskim, leżajskim, lubaczowskim, łańcuckim, mieleckim, niżańskim, przeworskim, rzeszowskim, stalowowolskim i tarnobrzeskim.

Małgorzata Oczoś-Błądzińska