5 sierpnia 2020

Marma 29. Rajd Rzeszowski (6-8 sierpnia) po raz trzeci będzie rundą Motul HRSMP, ale pierwszy raz otworzy rywalizację w historycznych mistrzostwach. Zawodnicy ruszą na wąskie, wymagające trasy Podkarpacia po 10-miesięcznej przerwie od rajdów. Tytułu bronią Robert Luty i Marcin Celiński w Subaru Legacy.

Pierwotnie Marma 29. Rajd Rzeszowski zapowiadano jako czwartą odsłonę tegorocznej walki o tytuły w Motul HRSMP. Przed przyjazdem do Rzeszowa historyczne rajdówki miały nawinąć kilometry podczas rajdów Świdnickiego Krause, Nadwiślańskiego i Polski. Ostatecznie w przymusowo okrojonym kalendarzu ostały się cztery, wyłącznie asfaltowe rundy. Po Rzeszowskim zaplanowano starcia w rajdach: Śląska (11-12 września), Świdnickim Krause (2-4 października) oraz „wyjazdową” rywalizację w Koszycach (16-18 października).  – Dzięki staraniom PZM, Automobilklubu Rzeszowskiego, lokalnych władz i firmy Marma z klasą zaczynamy Rajd Rzeszowski. W tym „koronowanym” sezonie sukcesy na trasach Podkarpacia będą szczególnie wartościowe, a porażki trochę słodsze niż zwykle. Satysfakcję poczuje każdy, kto wystartuje – mimo trudności, ograniczeń i dodatkowego ryzyka. Największe podziękowania kierujemy do firmy Motul, która nie tylko jest dostawcą najlepszych środków smarnych, ale także pozostała naszym niezawodnym partnerem – mówi Mirosław Miernik, koordynator rajdów historycznych w PZM. 

Szybcy 30-letni 

Najciekawiej zapowiada się rywalizacja w klasie FIA 4/J2, przeznaczonej dla załóg w rajdówkach z lat 1986-90. Czy będzie to kontynuacja ciekawych pojedynków z Rajdu Dolnośląskiego – finałowej rundy poprzedniego sezonu? W szranki staną duety w widowiskowych samochodach z napędem 4×4, które brylowały na oesach na przełomie lat 80. i 90. Wierni Subaru Legacy pozostają aktualni mistrzowie Motul HRSMP – Robert Luty i Marcin Celiński – Oczywiście, że chcemy powtórzyć ubiegłoroczny wynik, ale jednocześnie planujemy podkręcać nasze tempo. Nie sztuką jest jechać wolniej i wygrać na przykład dlatego, że rywale mieli problemy. Chcemy, żeby nasza jazda dawała frajdę i nam, i kibicom, szczególnie, że kalkulacje nigdy nie przynosiły nam nic dobrego. Z niecierpliwością czekamy na inaugurację sezonu – mówi Robert Luty. Z kolei Marcin Grzelewski (Ford Sierra Cosworth 4×4), którym zakończył poprzedni sezon zwycięstwem, raczej tonuje nastroje i oczekiwania. – Przyjeżdżamy do Rzeszowa po długiej przerwie od rajdów. Od zakończenia poprzedniego sezonu w zasadzie nie mogliśmy trenować i jeździć rajdówką, więc czuję się jakbyśmy zaczynali starty Sierrą zupełnie od nowa. Nie wprowadziliśmy też żadnych poprawek czy zmian w samochodzie. Z tych powodów nie zakładam „pełnego ataku” podczas Rajdu Rzeszowskiego. Mentalnie nastawiamy się, że będziemy raczej gonić rywali niż im uciekać, ale tradycyjnie walki nie odpuścimy – zapowiada kierowca pilotowany przez Krzysztofa Niedbałę. Kolejną Sierrę 4×4 Cosworth do Rzeszowa przywiezie Marek Suder, który rok temu wygrał tu swój pierwszy odcinek specjalny w Motul HRSMP. I to nie byle jaki, bo Lubenię – kultowy, uchodzący za jeden z najtrudniejszych asfaltowych oesów w Polsce. – W ramach rozprostowania kości wzięliśmy udział w pierwszej rundzie Tarmac Masters, a także popracowaliśmy na testach, bo założenia mamy ambitne. Chcemy z Marcinem Kowalikiem walczyć o najwyższy stopień podium – deklaruje Suder. W FIA 4/J2 pojedzie także debiutujący w Motul HRSMP Andrzej Zienkiewicz. Kierowcę BMW 318is będzie pilotować Rafał Chronowski. 

Zwycięzcy, debiutanci i mistrzowie

W gronie 16 załóg, które zgłosiły się do inauguracyjnej rundy Motul HRSMP 2020 są m.in. Grzegorz Olchawski i Szymon Marciniak w kipiącym mocą Audi Quattro. Olchawski ma już na swoim koncie zwycięstwo w Rajdzie Rzeszowskim, odniesione w 2018 roku wraz z Łukaszem Wrońskim. Ambicje finiszu na podium z pewnością ma także Piotr Zaleski (Porsche 911 SC) – mistrz Motul HRSMP z 2018 roku. Pierwszy raz z pomiarem czasu rundę historycznego czempionatu pojedzie duet Marcin Leśnik/Tomasz Harczuk w Renault 11 Turbo wzorowanym na rajdówce Andrzeja Kopera. Debiut zaliczy także Arkadiusz Bielecki, który z Jakubem Kaszubą skorzysta z Saaba 96 V4. Niemal identycznym egzemplarzem wystartują reprezentanci „gospodarzy”, czyli załoga Paweł Hoffman/Marcin Barłoga. – Do Rzeszowskiego jesteśmy gotowi. Po trudnym sezonie 2019 zależy nam przede wszystkim na dojechaniu do mety. O wygrywaniu nie wspominam, bo tego chce każdy kierowca – mówi Hoffman. „Pierwszy raz” w FSO Polonezie 2000 Rally czeka Piotra Kiepurę i Mateusza Galle – dwukrotnych triumfatorów Motul HRSMP w kategorii FIA 2 (roczniki 1970-75). Na trasie pojawią się także takie auta jak Lancia Fulvia (Wodziński/Kaczmarek, FIA 1), Łada 2107 (Molicki/Molicki, FIA 4/J1) czy Ford Sierra XR4i (Łusiak/Zaborowska, FIA 4/J1). 

Podkarpacka lista przebojów 

Walka o zwycięstwo w Marma 29. Rajdzie Rzeszowskim będzie się toczyć na dziewięciu odcinkach specjalnych o łącznej długości 133 km wytyczonych na południe i południowy zachód od stolicy województwa. Podkarpackie asfaltowe oesy są kręte, wymagają przygotowania bezbłędnego opisu, a zbyt śmiałych zawodników szybko uczą pokory. Z tych względów łatwiejsze zadanie czeka zawodników, którzy w Rzeszowskim już startowali, zwłaszcza że trasa w większości pokrywa się z ubiegłoroczną. Pierwszą okazją do zobaczenia stawki Motul HRSMP będzie ceremonia startu – w czwartek, od 21:00 na rzeszowskim rynku. W piątek zawodnicy dwukrotnie pokonają próby Pstrągowa (15,6 km) oraz Lubenia (17,45 km), której początkowy, blisko 5-kilometrowy fragment będzie zapętlony. Pierwszy etap zawodów zakończy ściganie na zamkniętych ulicach Rzeszowa (2 km). W finałowym dniu rywalizacji załogi po dwa razy przejadą najdłuższy w rajdzie oes Zawadka (18,53 km), wiodący w dużej mierze po trasie zeszłorocznego wariantu próby Pstrągowa. Również zmagania na trasie OS Zagorzyce (14,22) dwa razy wpisano do harmonogramu, przy czym kończący rajd przejazd tego oesu to Power Stage, czyli dodatkowo punktowana próba. Te załogi, które uporają się z całym dystansem Marma 29. Rajdu Rzeszowskiego, spotkają się na Rynku w Rzeszowie, gdzie w sobotę, 8 czerwca o 16:30 zakończy się pierwsza runda Motul HRSMP 2020.


Informacje o cyklu 

MOTUL Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski (HRSMP), to cykl rozgrywany pod egidą Polskiego Związku Motorowego w którym kierowcy i piloci rywalizują samochodami, które swoje największe triumfy święciły przed paroma dekadami. Są one historią rajdów, która od 2016 roku ożywa na polskich odcinkach specjalnych. W sezonie 2017 cykl ten uzyskał prestiżowe miano Mistrzostw Polski będące efektem profesjonalnej organizacji i nieustannie rosnącego zainteresowania ze strony zawodników. Rok 2018 przyniósł kolejne nowości – pięć z siedmiu rund było przeprowadzonych wraz z zawodami zaliczanymi do kalendarza Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Tym samym zawodnicy w rajdówkach sprzed lat pokonali te same odcinki specjalne, o takiej samej długości, co ich koledzy we współczesnych konstrukcjach. Dzięki temu zgromadzeni przy trasie kibice mogli poczuć atmosferę rajdów z lat 60., 70., 80. czy 90. W sezonie 2019 zaplanowano odbyło się sześć rund, w tym po raz pierwszy zawody na szutrze rozegrane w ramach PZM 76. Rajdu Polski, czyli drugiego najstarszego rajdu samochodowego na świecie. Kalendarz na sezon 2020 to cztery imprezy: w Rzeszowie, Chorzowie, Świdnicy i Koszycach (Słowacja). 

Więcej informacji:  www.h-rsmp.pl

Żródło:  Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski (h-rsmp.pl).

Piotr Mazurkiewicz