5 grudnia 2018

Nowa przeprawa rozpocznie się od węzła obwodnicy Jarosławia w Muninie i zakończy w Koniaczowie.

Znane jest już usytuowanie nowego mostu na Sanie w Jarosławiu. Decyzję podjął inwestor, czyli Zarząd Województwa Podkarpackiego, po analizie wszelkich optymalnych rozwiązań m.in. przeprowadzonych badań natężenia ruchu czy kwestii związanych z ochroną środowiska.

Inwestycja będzie finansowana jako pierwsza, z pieniędzy rządu premiera Mateusza Morawieckiego, w ramach programu „Mosty dla regionów”. Z informacji, które udostępnił Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie, wynika, że nowa przeprawa rozpocznie się od węzła obwodnicy Jarosławia w Muninie  i zakończy w Koniaczowie.

Za budową drugiego mostu w okolicach huty szkła przemawiało wiele argumentów, na które zwracali uwagę specjaliści od ruchu drogowego i to ich głos zadecydował. To m.in. istniejący węzeł w drodze obwodowej, a więc bezkolizyjne wykorzystanie go do włączenia nowej drogi bez dodatkowych kosztów na budowę nowego węzła,  centrum przemysłowe Jarosławia z największymi zakładami pracy takimi jak Lear czy wspomniana huta szkła oraz jednostka wojskowa, a więc możliwość skanalizowania ruchu kołowego dojeżdżających do pracy z pominięciem zatłoczonego centrum miasta możliwie najkrótszą drogą – tłumaczy starosta jarosławski Tadeusz Chrzan.

Starosta jarosławski wskazuje też, że wykorzystując „małą obwodnicę” Jarosławia można skomunikować nowy most z centrum handlowym przy ul. Pruchnickiej i zakładami mięsnymi „Sokołów” oraz węzłem autostrady A4.

Poza tymi argumentami ważne jest że ta lokalizacja najkrótszą drogą komunikuje nowe osiedla w Koniaczowie i Sobiecinie z miastem Jarosław oraz, że budowa przeprawy i dróg dojazdowych przebiega poza terenami zurbanizowanymi.

Iwona Kosztyła