16 marca 2020

Jeśli sytuacja się nie zmieni, uczniowie wrócą do szkół  26 marca.

Przez dwa tygodnie przedszkola, szkoły i placówki oświatowe zarówno publiczne, jak i niepubliczne nie będą prowadziły zajęć dydaktyczno-wychowawczych. To oznacza, że nauczyciele i dzieci mają pozostać w domu i tam w miarę możliwości kontynuować edukację. Wszystko po to, by zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Oznacza to, że w szkołach z pewnością nie będzie uczniów, ale nauczyciele mają być w gotowości do pracy, co oznacza że na polecenie dyrektora nauczyciel musi stawić się w miejscu pracy. Jednak jak mów Małgorzata Rauch Podkarpacki Kurator Oświaty – zalecana jest ostrożność i roztropność w podejmowaniu takich decyzji

Men oczekuje, że nauczyciele, chociaż będą przebywać w domu, to zapewnią uczniom pewne możliwości kształcenia, korzystając chociażby z platformy e podreczniki.pl, mogą zaproponować uczniom zdalne zajęcia powtarzające czy utrwalające. Trudno dziś mówić o uczeniu się w znaczeniu realizacji podstawy programowej, jednak nauczyciele mogą wprowadzać w życie formy zastępcze – mówi Małgorzata Rauch, podkarpacki kurator oświaty

Nauczyciele, uczniowie i rodzice nie pozostają bez wsparcia  – dodaje Małgorzata Rauch

 

 

 

 

Iwona Kosztyła