8 września 2018

Przedwiośnie to ostatnia powieść Stefana Żeromskiego, która została opublikowana w 1924 roku. Pisarz dokonał w niej bilansu pierwszych lat niepodległości Polski, zwracając uwagę na entuzjazm, chęć odbudowy państwa, ale także na błędy i zaniechania. Książka stanowiła zachętę do wspólnej debaty nad kształtem II Rzeczypospolitej.

Michał Żarski, nauczyciel języka polskiego w I LO W Rzeszowie, mówi, że to bardzo ważna powieść. – Z jednej strony opowiada o dążeniu do polskiej niepodległości, z drugiej strony mówi o takim zderzaniu się marzeń na temat naszej ojczyzny, marzeń tego, jak chcemy żeby Polska wyglądała z rzeczywistością.

Jak mówi Michał Żarski, ta problematyka jest zawsze aktualna. Zdaniem Michała Żarskiego warto zwrócić uwagę na fragment, kiedy Cezary po wojnie polsko-bolszewickiej odwiedza Hipolita. –Kiedy Baryka napił się wina, zaczyna ostrzegać Wielosławskiego, który mieszka w majątku ziemskim. Możemy powiedzieć, że trwa tam jeszcze utopia społeczna w której sferom wyższym wydaje się, że żyją w symbiozie ze sferami niższymi. W pewnym momencie Baryka zaczyna ostrzegać Hipolita, że wystarczy tylko moment, iskra, a ci przymilający się i spolegliwi mogą chwycić za noże i stanie się to samo, co w czasie rewolucji bolszewickiej. To jest moim zdaniem, jedna z ważniejszych scen w tej powieści.

Do tej pory ukazało się ok. 120 polskich i ponad 10 zagranicznych wydań Przedwiośnia Stefana Żeromskiego. Powieść doczekała się też dwóch ekranizacji (1928, 2001).

Agnieszka Radochońska-Kloc