27 lutego 2019

Każdy klient wychodzi z cukierni z co najmniej kilkoma pączkami. Tak każe tradycja tłustego czwartku.

Tylko z lukrem bądź cukrem pudrem i wyłącznie z nadzieniem różanym – jak każe tradycja tłustego czwartku. W ciągu nocy poprzedzający ten wyjątkowy dzień w Cukierni Iza powstaje ich 50 tysięcy. Pracownicy uwijają się, by na rano wyczekiwany przysmak był gotowy, a pączków wystarczyło dla wszystkich chętnych.

Jak przystało na tłusty czwartek możemy pochwalić się tradycyjną, zdrową recepturą, naturalnymi składnikami i tradycyjnymi dodatkami -mówi Łukasz Drąg, cukiernik z Cukierni Iza. Klienci to doceniają nawet jeśli  w inne dni pytają o inne rodzaje pączków, to w tłusty czwartek zdecydowanie wygrywa tradycja, i nie dotyczy ona wyłącznie osób starszych. Młodzi także poszukują tradycyjnych wypieków.

Kolejka po pączki  ustawia się już wczesnym rankiem, a każdy kupuje co najmniej kilka.

Iwona Kosztyła