12 listopada 2021

W finale zespół z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej pokonał ekipę z 1. Podlaskiej BOT.

Piętnaście drużyn z całej Polski w dniach od 4 do 7 listopada rywalizowało w IV Mistrzostwach o puchar Dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej w futsalu. Rozgrywki prowadzone były w dwóch miejscach – hali sportowej w Kościerzynie i Wielkim Klinczu. Wszystkim meczom towarzyszyły spore emocje, jednak najważniejszym celem, który przyświecał wszystkim było zdrowe współzawodnictwo sportowe oraz integracja żołnierzy najmłodszego piątego rodzaju Sił Zbrojnych RP.

Żołnierskie zmagania rozpoczęły się w czwartek rozgrywkami w dwóch grupach. Reprezentacja z Podkarpacia wylądowała w grupie „śmierci”. Jak przystało na walecznych zawodników z Podkarpacia, żołnierze 3.PBOT stanęli na wysokości zadania i wygrali zmagania w swojej grupie. Dalszy etap rozgrywek odbywał się systemem pucharowym. Od tego momentu, aby dotrzeć do finału zespół musi wygrywać. W półfinale ekipa 3. PBOT zmierzyła się i zwyciężyła reprezentację 9. Łódzkiej BOT. W finale podkarpaccy terytorialsi spotkali się z drużyną 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Mecz był bardzo zacięty, ale mistrz mógł być tylko jeden. Drużyna z Podkarpacie zwyciężyła w finale 5:2. To oni odebrali i przywieźli do domu najcenniejszy puchar dowódcy WOT. Uhonorowania zwycięzców pucharami, medalami i okolicznościowymi statuetkami dokonał dowódca 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

– Odnieśliśmy sukces w tegorocznych Mistrzostwach WOT w futsalu dzięki temu, że cały zespół składający się z ludzi zebranych z Podkarpacia tworzył świetnie działający kolektyw. Przed meczem wielokrotnie powtarzałem, że albo zwyciężymy jako drużyna, albo „zginiemy” jako jednostki. Byliśmy bardzo mocno zmobilizowani i chcieliśmy się zrewanżować za poprzedni rok, w którym pechowo przegraliśmy w półfinale. Ostatecznie dopięliśmy swego i puchar jest w dobrych, naszych rękach – mówi ppor. Miłosz Czura – kapitan zespołu z 3. PBOT

 

Iwona Kosztyła