22 października 2018

zdj. pixabay.com

Wybory samorządowe w województwie podkarpackim przebiegły spokojnie, a mieszkańcy Rzeszowa są zadowoleni z wyników, które świadczą o wygranej Tadeusza Ferenca.

Według nieoficjalnych danych, które cały czas spływają do mediów na Tadeusza Ferenca głos oddało 63 % uprawnionych do głosowania, na Wojciecha Buczaka 27%. Marcin Dudzik, komisarz wyborczy w Rzeszowie mówi, że konkretne liczby poznamy jutro bądź w środę. – Dopiero wtedy, kiedy będzie obwieszczone ogłoszenie obszaru całego województwa.

PiS wygrywa w 9 sejmikach wojewódzkich w tym na Podkarpaciu, Koalicja Obywatelska w 7. dr Agata Nijadner-Dudzińska, socjolog z Akademii Ignacjanum w Krakowie mówi, że dopóki nie poznamy oficjalnych wyników nic nie jest jeszcze przesądzone. – Na pewno PiS jest dominującą siła polityczną w skali kraju. Ponadto, jak zwykle pojawia się trzeci gracz na scenie, czyli PSL, który będzie, jak przypuszczam, w sejmikach rozgrywającym jako koalicjant. PSL ma taką zdolność mobilizacji przed wyborami, że rzeczywiście te wyniki są zawsze wystarczające do tego, aby to ugrupowanie mogło odgrywać istotną rolę.

Jak dodaje dr Agata Nijander-Dudzińska, wyniki w naszym regionie nie są zaskoczeniem. – To jest ten obszar na mapie wyborczej kraju, gdzie wyraźnie ugrupowania konserwatywno-narodowe mają bardzo duże poparcie.

Takiego samego zdania jest Leszek Gajos, socjolog WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej. – Od dłuższego czasu na Podkarpaciu jest bardzo stabilnie, rządzi samodzielnie PiS i raczej żadnych zaskoczeń nie było.

Podobnie jest w kwestii wyboru prezydenta. –Rzeczywiście trzeba było dużego wysiłku i zaangażowania całej partii, aby wystawić przeciwnika, co do którego, moglibyśmy się zastanawiać, czy stanowi zagrożenie dla Tadeusza Ferenca. – dodaje dr Agata Nijander -Dudzińska.

Frekwencja w naszym regionie była bardzo wysoka. Ogółem wyniosła 53%. Dr Leszek Gajos uważa że aktualna sytuacja w Polsce wzbudza wiele emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych, co przełożyło się na wczorajsze uczestnictwo w wyborach.

W czasie wyborów w województwie zanotowano kilka incydentów zakłócających ciszę wyborczą, zdarzyło się również darcie kart do głosowania, zaklejanie i ściąganie plakatów konkurencji. Jak powiedział nam komisarz wyborczy w Rzeszowie, to klasyczne i powtarzające się w czasie wyborów zakłócenia. 

Agnieszka Radochońska-Kloc