1 października 2026

Fot. Nowa Dęba- Portal Kolejowy

W jednostce Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie nie było zagrożenia chemicznego ani biologicznego - zapewnił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Chodzi o paczkę, która wczoraj (30.09) dotarła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie na Podkarpaciu. Po otwarciu przesyłki źle poczuło się dwóch żandarmów oraz przebywający w pomieszczeniu cywil. Trafili do szpitala, jednak po przebadaniu zostali wypisani. Minister obrony narodowej pytany przez Polskie Radio o szczegóły sprawy podkreślił, że wyjaśnieniem zajścia zajmuje się Służba Kontrwywiadu Wojskowego:

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że funkcjonariusze żandarmerii i pracownicy cywilni po badaniach w szpitalu zostali wypisali i czują się dobrze:

Śledczy ustalili, że w przesyłce nadanej z Niemiec nie było płynu ani substancji, nic się z niej też nie wysypało. Była w niej kartka z podpisem 'Pozdrawiam Złota’.

 

Źródło: IAR

Skip to content