19 marca 2019

Już atakują i są tak samo groźne jak późną wiosną, czy gorącym latem. Kleszcze zimą nie umierają, ale mogą pasożytować np. na drobnych ssakach leśnych. Dlatego idąc na spacer ze swoim zwierzakiem, należy spodziewać się, że pies może takiego kleszcza ze sobą przynieść.

Pierwsze ugryzienia odnotowano już w styczniu. Łagodna zima i ostatnio ciepłe dni spowodowały, że te bezkręgowce budzą się i atakują. Dr Janusz Kaliszczak, pediatra, epidemiolog, specjalista chorób zakaźnych mówi, że wystarczy 4 czy 5 stopni powyżej zera a one już wykazują swoją żywotność. Kleszcze atakują zwłaszcza zwierzęta, dlatego lek. wet. Monika Madera-Biskup, specjalista chorób psów i kotów zachęca, aby jak najszybciej zastosować odpowiednie preparaty. Małgorzata Witas z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie przypomina, że nie ma szczepionki na boreliozę. Jak dodaje liczba zachorowań na boreliozę z roku na rok wzrasta. Od początku roku do 15 marca zgłoszono w woj. podkarpackim 141 zachorowań na boreliozę.

POSŁUCHAJ:

Agnieszka Radochońska-Kloc