2 kwietnia 2020

fot. Wikimedia

Koronawirus bardzo mocno zachwieje gospodarką. Prognozy przewidują spadek PKB w Polsce o 3,6 proc.

Gdyby sprawdził się ten scenariusz, po raz pierwszy od prawie 30 lat – dokładnie od 1991 r. – w gospodarce wystąpiłaby recesja – uważa Dominik Łazarz, ekonomista, współpracujący z Wyższą Szkołą Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Dodaje, że poważne kłopoty może mieć branża transportowa, turystyczna czy motoryzacyjna.

Trudna sytuacja będzie mieć odzwierciedlenie na rynku pracy. Należy spodziewać się fali zwolnień – powiedział na antenie Radia Via Dominik Łazarz. Dodał, że na koniec roku stopa bezrobocia może wynieść nawet 10 proc. Według danych GUS, stopa bezrobocia rejestrowanego w kraju na koniec lutego wyniosła 5,5 proc.

To, jak szybko gospodarka powróci do aktywności po okresie wstrzymania będzie zależeć także od pomocy państwa. Nie bez znaczenia jest pomoc rządu ujęta w tarczy antykryzysowej dla miko i małych przedsiębiorstw. Zdaniem Dominika Łazarza poziom gospodarczy mogą nieco utrzymać branże, które zyskują na obecnej sytuacji. To m.in. branża informatyczna, branża kurierska, rynek gier komputerowych czy sklepy internetowe.

Małgorzata Oczoś-Błądzińska