3 sierpnia 2018

Żar lejący się z nieba doskwiera nie tylko ludziom. Tropikalne upały szkodzą również zwierzętom, a zwłaszcza psom i kotom. Co roku w Rzeszowie, odnotowuje się kilka przypadków śmierci zwierząt z powodu udaru cieplnego. W tej sytuacji nie tylko wysokie temperatury były przyczyną, ale również brak wiedzy lub bezmyślność właścicieli.

Odwodnienie, przegrzanie a także udar cieplny – na to narażone są zwierzęta w przypadku, gdy ich właściciele nie przestrzegają podstawowych zasad, które należy wprowadzić w życie szczególnie w upalne dni.

Najważniejsze jest zostawianie wody zwierzętom w czasie upałów, Zresztą nie tylko psom i kotom, ale też innym zwierzętom, czyli ptakom, jeżom, które są mieszkańcami naszych ogrodów czy parków. Drugą ważną rzeczą jest to, by nie wyprowadzać psów na spacer w czasie upałów, czyli w te najgorętsze godziny, tylko wcześnie rano albo późnym wieczorem. W razie gdyby właściciel zauważył u swojego pupila niepokojące objawy tzn. szybkie męczenie się, przyśpieszony oddech, dyszenie, to trzeba jak najszybciej schłodzić to zwierze i udać się do najbliższej lecznicy weterynaryjnej – informuje Hanna Sowa lekarz weterynarii. Reagować należy jak najszybciej, ponieważ udar cieplny jest stanem zagrożenia życia.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce, przestrzega również przed porzucaniem zwierząt na czas urlopów. Jak podaje organizacja w letnich miesiącach, liczba porzuconych zwierząt wzrasta o 30% w porównaniu do pozostałych miesięcy w roku.

Arleta Blok