24 stycznia 2019

Brzmienie organów - jak żadnego innego instrumentu - dzięki swojej potędze, przestrzeni i palecie brzmienia, zawsze, czy w przestrzeni sakralnej czy świeckiej, fascynuje – mówi Marek Stefańki, wybitny organista.

W książce „Organy na krańcach świata”, która ukazała się właśnie na rynku wydawniczym, Marek Stefański zabiera nas w pasjonującą muzyczną podróż dookoła świata. W swoich rozmowach z muzykologiem Mateuszem Borkowskim, wirtuoz organów opowiada o swoich artystycznych przygodach na pięciu kontynentach.

Wschód jest częścią naszego globu, gdzie muzyka organowa żyje dużo bardziej intensywnie. Intensywniej nawet niż w Europie – zdradza Marek Stefański.

Jak mówi Marek Stefański muzyka organowa jest bardzo bliska naturze. Każdemu jej wymiarowi. Od tych najbardziej czułych, subtelnych poprzez burze, grzmoty, donośność. Wszystko to jest w muzyce organowej, a dopełnione jeszcze znakomitą akustyką daje całość, która zachwyca i pochłania – podkreśla organista. Marek Stefański powiedział, że na Podkarpaciu są wyjątkowe organy. On sam jako dziecko zachwycił się organami w Leżajsku.

Książka „Organy na krańcach świata” jest nie tylko próbą podsumowania bogatej drogi twórczej artysty, ale także przyczynkiem do rozważań nad rolą organisty i muzyki kościelnej we współczesnym świecie. Czytelnik ma szansę poznać bogate dziedzictwo organowe nie tylko Podkarpacia, ale całego kraju i świata.

Całość rozmowy tutaj

Małgorzata Oczoś-Błądzińska