7 sierpnia 2021

Kręte, wąskie, z licznymi cięciami, a najlepiej jeszcze zabrudzone odcinki specjalne, to wyzwania jakie lubią Robert Luty i Marcin Celiński. Z takimi warunkami mierzyły się załogi w historycznych rajdówkach podczas zakończonego Marma 30. Rajdu Rzeszowskiego. W podkarpackiej rundzie Motul HRSMP po raz trzeci z rzędu najszybszą załogą byli właśnie Luty i Celiński w Subaru Legacy.

Kręte, wąskie, z licznymi cięciami, a najlepiej jeszcze zabrudzone odcinki specjalne, to wyzwania jakie lubią Robert Luty i Marcin Celiński. Z takimi warunkami mierzyły się załogi w historycznych rajdówkach podczas zakończonego dziś Marma 30. Rajdu Rzeszowskiego. W podkarpackiej rundzie Motul HRSMP po raz trzeci z rzędu najszybszą załogą byli właśnie Luty i Celiński w Subaru Legacy. Ruszając na Rajd Rzeszowski, uczestnicy Motul HRSMP spodziewają się przede wszystkim sierpniowych upałów, które mogą wystawić na próbę ich kilkudziesięcioletnie samochody. W tym roku kluczowym pytaniem było jednak to „czy mamy wystarczającą liczbę opon na mokrą nawierzchnię?”. Wszystko przez opady deszczu, jakie przeszły nad odcinkami specjalnymi w czwartek i piątek. Tym samym podczas pierwszego etapu zawodów (6 sierpnia) stawka historycznego czempionatu rywalizowała w warunkach, jakich dawno nie doświadczyła. Asfalt pokryty był nie tylko wodą, lecz także masą błota wyniesionego na drogę przez jadące wcześniej współczesne rajdówki. Krótka radość Sudera O tym jak zdradliwa jest przyczepność na oesach szybko przekonali się Marek Suder i Marcin Kowalik, którzy najpierw wygrali OS 1, a na OS 2 wypadli z drogi i uszkodzili zawieszenie w swoim Fordzie Sierra Cosworth 4×4. Liderom Historycznej Klasyfikacji Generalnej udało się dotrzeć do serwisu, ale samochód był zbyt mocno pokiereszowany, by naprawić go w ciągu 30-minutowego serwisu. Wobec tego Suder i Kowalik zdecydowali się wystartować w sobotnim etapie w ramach Rally2. Taktycznie do rywalizacji podeszli Robert Luty i Marcin Celiński (Subaru Legacy). Oddali rywalom wspomniany OS 1, by bez nadmiernego ryzyka ocenić warunki na oesach, po czym wygrali wszystkie kolejne, zaplanowane na piątek próby i zakończyli dzień na czele tabeli z czasami i w roli liderów kategorii FIA 4/J2 (roczniki 1986-90). Oprócz Sudera i Kowalika mety pierwszego etapu nie osiągnęli Witoldowie Moliccy. W ich Ładzie 2107 doszło do awarii silnika, która zmusiła ich do wycofania się z rywalizacji. Lekcję pokory odebrali także Michał Łusiak i Sylwia Zaborowska (Ford Mercury), którzy wypadli z trasy na finałowej próbie pierwszego dnia, ale mogli wrócić do zmagań w sobotę. Z prowadzenia w klasie FIA 3 (rajdówki z lat 1976-81) cieszyli się Piotr Zaleski i Piotr Szadkowski (Porsche 911 SC). Powody do zadowolenia mieli także Paweł Hoffman i Marcin Barłoga, których nie zawiódł Saab 96 V4 Rally, a oni doprowadzili tę rajdówkę do mety etapu na pierwszej pozycji w kategorii FIA 2 (1970-75).  Dobrą jazdą popisali się także Jakub Wolski i Bartosz Krawiec (BMW 318is), którzy wrócili do Motul HRSMP po przerwie i przewodzili klasie Historic Open 2WD. Z kolei w Historic Open 4WD Grzegorz Olchawski i Łukasz Wroński świetnie poradzili sobie z okiełznaniem swojego Audi Quattro, co zaowocowało pierwszym miejscem w Historic Open 4WD. W rajdówce serce bije szybciej W sobotę Luty i Celiński kontynuowali skuteczną jazdę, ale komfortowa przewaga spowodowała, że nie musieli ryzykować i wygrywać wszystkich oesów. Na dwóch z pięciu prób przeprowadzonych w sobotę, lepsze czasy uzyskali Suder z Kowalikiem, co nie miało jednak większego znaczenia dla losów rywalizacji. Ostatecznie załoga Subaru Legacy po raz trzeci z rzędu odebrała w Rzeszowie puchary za zwycięstwo. – Sami w to nie wierzymy, że to już nasz trzeci triumf w tych zawodach. Cieszę się jednak również z tego, że ciągle robimy z Marcinem postępy, jeżdżąc szybciej i odważniej, a także lepiej korzystamy z opisu trasy – podsumował Luty. Drugą najszybszą załogą podkarpackiej rundy Motul HRSMP i zwycięzcami w kategorii Historic Open byli Grzegorz Olchawski i Łukasz Wroński. – Ten rajd pokazał, że idziemy w bardzo dobrym kierunku. Jest znacznie lepiej niż było, zebraliśmy sporo doświadczenia, które z pewnością zaprocentuje i pozwoli nam jechać szybciej – oceniał na mecie Grzegorz Olchawski. Komplet punktów w kategorii FIA 2 zgarnęli Paweł Hoffman i Marcin Barłoga, którzy w Saabie 96 V4 Rally okazali się także szybsi od załóg w nowszych i mocniejszych rajdówkach. – Dobry wynik w moim domowym rajdzie jest dla mnie ważny. Ścigaliśmy się po niezwykle trudnych oesach, ale przyznam, że największy stres budził u mnie odcinek na ulicach Rzeszowa. Przed startem do tej próby moje serce biło dużo szybciej – opowiadał Hoffman. Regularnością i skutecznością jak zwykle błysnęli Piotr Zaleski i Piotr Szadkowski, najlepsi wśród załóg w rajdówkach z lat 1976-81 (kategoria FIA 3) i trzeci najszybszy duet całej stawki Motul HRSMP. Trabant daje radę! Wyjątkowo trudny rajd na debiut w Motul HRSMP i pierwszy start nową rajdówką trafił się Wojciechowi Stawowczykowi, którego pilotował syn Konrad. Załoga z Krakowa z myślą o startach w historycznym czempionacie zbudowała Trabanta 601, w pełni zgodnego z homologacją sprzed lat. Samochód zaliczany do kategorii FIA 4/J1 (roczniki 1982-85) raczej nie ma szans z mocniejszymi samochodami z tej klasy takimi, jak Ford Mercury czy FSO Polonez 2000 C, ale i tak świetnie poradził sobie na trasach Marma 30. Rajdu Rzeszowskiego. – Trabant jest lekki i wąski, dzięki czemu łatwiej utrzymać go na krętej i śliskiej drodze – zdradzał Konrad Stawowczyk. – Trabant nie zawiódł nas na żadnym oesie. Wszystkie przejechaliśmy bez problemów. Awaria zaskoczyła nas dopiero na dojazdówce. Zgubiliśmy sprężynkę w gaźniku, bez której silnik cały czas pracował na najwyższych obrotach. Dotarliśmy jednak do serwisu, naprawiliśmy auto i jesteśmy na mecie – cieszył się Wojciech Stawowczyk. Marma 30. Rajd Rzeszowski – w poszczególnych kategoriach Motul HRSMP triumfowali: 

  • FIA 2 (rajdówki z lat 1970-75): Paweł Hoffman/Marcin Barłoga (Saab 96 V4 Rally)
  • FIA 3 (rajdówki z lat 1976-81): Piotr Zaleski/Piotr Szadkowski (Porsche 911 SC)
  • FIA 4/J1 (rajdówki z lat 1982-85): Michał Łusiak/Sylwia Zaborowska (Ford Mercury)
  • FIA 4/J2 (rajdówki z lat 1986-90): Robert Luty/Marcin Celiński (Subaru Legacy)
  • Historic Open 2WD: Krzysztof Mikulski/Jerzy Skrzypek (Mercedes C123 280 CE)
  • Historic Open 4WD: Grzegorz Olchawski/Łukasz Wroński (Audi Quattro) 

Kolejną rundą Motul HRSMP będzie Rajd Śląska. Zawody z bazą na Stadionie Śląski w Chorzowie odbędą się w dniach 10-11 września.


Informacje o cykluMotul Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski (HRSMP), to cykl rozgrywany pod egidą Polskiego Związku Motorowego w którym kierowcy i piloci rywalizują samochodami, które swoje największe triumfy święciły przed paroma dekadami. Są one historią rajdów, która od 2016 roku ożywa na polskich odcinkach specjalnych. W sezonie 2017 cykl ten uzyskał prestiżowe miano Mistrzostw Polski będące efektem profesjonalnej organizacji i nieustannie rosnącego zainteresowania ze strony zawodników. Rok 2018 przyniósł kolejne nowości – pięć z siedmiu rund będzie przeprowadzonych wraz z zawodami zaliczanymi do kalendarza Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Tym samym zawodnicy w rajdówkach sprzed lat pokonają te same odcinki specjalne, o takiej samej długości, co ich koledzy we współczesnych konstrukcjach. Dzięki temu zgromadzeni przy trasie kibice będą mogli poczuć atmosferę rajdów z lat 60., 70., 80. czy 90. W sezonie 2021 zaplanowano sześć asfaltowych rund: Rajd Nadwiślański (16-17 lipca), 30. Rajd Rzeszowski (5-7 sierpnia), Rajd Śląska (9-11 września), 66. Rajd Wisły (24-26 września), 49. Rajd Świdnicki KRAUSE (01-03 października) i 46. Rajd Koszyc (Słowacja, 15-17 października).

Więcej informacji: 

WWW: www.h-rsmp.pl

Facebook: @motulhrsmpInstagram: @motul_hrsmp

Źródło: MOTUL Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

Piotr Mazurkiewicz