5 lutego 2021

Narastają emocje związane z planami rozszerzenia Sanoka o dziesięć wsi w tym dziewięć z gminy wiejskiej Sanok. Mieszkańcy sołectw zapowiadają wyjście na ulice oraz aktywne protesty.

Jako pierwsi zdecydowany sprzeciw wyrazili mieszkańcy Czerteża, którzy nie chcą włączenia swojego sołectwa w granice Sanoka.

Ten pomysł jest absurdalny i po to też wszyscy się tutaj zebraliśmy, żeby zademonstrować swój sprzeciw. Nie chcemy oddać naszej ziemi, stoimy murem za naszą wioską i będziemy jej bronić – mówi Karol mieszkaniec wsi.

 – Moja córka mieszka w Sanoku i mam porównanie ile ona płaci tam za śmieci a ile ja tutaj. Jakie są podatki w Sanoku a jakie u nas – mówi pan Henryk.

 

W ślad za mieszkańcami Czerteża, protestują ich sąsiedzi z Zabłociec.

Burmistrz miasta obiecuje nam w swoich ulotkach drogi, wodociągi i inne rzeczy, które my już tutaj mamy – mówi pan Andrzej. Mieszkańcy wsi nie rozumieją też argumentu burmistrza, że oni korzystają z dóbr miejskich za które płacą sanoczanie. – Za wszystko się płaci, za basen, kino, muzea, parkingi, wodę, kanalizację, drogi (podatek drogowy w paliwie). Co niby burmistrz nam daje za darmo? – denerwują się mieszkańcy okolicznych wsi.

 

Mieszkańcy zagrożonych miejscowości nie chcą również stracić możliwości bezpośredniego wpływania na kierunek rozwoju wsi i planowane, przyszłe inwestycje. Teraz decydują o sobie podczas głosowań na wiejskich zebraniach, po przejęciu wsi przez miasto stracą ten przywilej.

 

Miasto Sanok chce przejąć 9 sołectw gminy wiejskiej Sanok (Czerteż, Zabłotce, Sanoczek, Płowce, Bykowce, Stróże Wielkie, Stróże Małe, Trepcza, Międzybrodzie) i jedną z gminy Zagórz (Zahutyń). W tym momencie sytuacja finansowa miasta jest bardzo trudna – planowane zadłużenie na ten rok stanowi 54% wartości budżetowych dochodów (104 mln zł). Wskaźnik zadłużenia miasta określony Ustawą o Finansach Publicznych w roku 2021 pozwalający na bezpieczną obsługę długu jest na granicy jego przekroczenia (1,65 – 1,67) również w roku 2022 a jego niespełnienie skutkuje dla miasta nie uchwaleniem budżetu. Mieszkańcy postrzegają plany włodarzy Sanoka jako próbę wzmocnienia sytuacji finansowej miasta kosztem wsi.

Protesty zapowiedzieli już mieszkańcy pozostałych miejscowości w Gminie wiejskiej Sanok.

Piotr Mazurkiewicz