21 lutego 2019

Brukarze, cieśle, dekarze, elektrycy, kierowcy, kucharze, mechanicy potrzebni od zaraz. Lista brakujących specjalistów w województwie podkarpackim jest długa. Tak wynika z opublikowanego barometru deficytowych zawodów, przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Pracy Rodziny i Polityki Społecznej.

Wynika z niego, że w tym roku najłatwiej będzie znaleźć pracę przedstawicielom branży budowlanej – ich niedobór na rynku jest największy. Ale jak podkreślił w Radiu Via Tomasz Czop, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie na podkarpackim rynku brakuje ludzi, którzy mają fach w ręku.

Tomasz Czop przyznaje, że brak fachowców na rynku to efekt demografii. Ubywa osób w wieku aktywności zawodowej. Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy zaznaczył, że dziś pracodawcy poszukują przede wszystkim pracowników średniego szczebla, po szkole zawodowej czy technikum.

Z przeprowadzonych badań wynika, że problemy ze znalezieniem pracy ze względu na mniejsze zapotrzebowanie oraz większą liczbę kandydatów chętnych do podjęcia takiej pracy będą mieć m.in. ekonomiści, filozofowie, historycy, politolodzy, pedagodzy, pracownicy administracyjni i biurowi, pracownicy biur podróży i organizatorzy obsługi turystycznej, rolnicy i hodowcy.

Całość rozmowy tutaj

Małgorzata Oczoś-Błądzińska