13 maja 2019

Fot. Pxhere

Pszczołom sprzyjają aglomeracje. Jest mniej chemii, a dużo kwiatów, drzew, z których korzystają.

Nie w polach czy lesie, ale na dachach budynków miejskich stawiane są ule. Pszczelarze uważają, że miody z pasiek miejskich nie ustępują pod względem jakości tym z terenów wiejskich. Potwierdzają to ostatnie badania naukowców z Uniwersytetu Ślaskiego.

Na Podkarpaciu pasieki miejskie funkcjonują już w Mielcu. Jak powiedział w Radiu Via Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie trwają rozmowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, by ule ustawić na dachu siedziby. Nasz poranny gość dodał, że w miastach pszczoły mają duże pożytki, z których mogą korzystać, a na pewno jest znacznie mniej chemii, która zagraża tym owadom.

Na Podkarpaciu około 2700 pszczelarzy hoduje ponad 70 tys. rodzin pszczelich.

Małgorzata Oczoś-Błądzińska