5 lipca 2019

Rzeszowskie szkoły przeżywają prawdziwe oblężenie. Nie wszyscy dostali się tam, gdzie chcieli, a tam, gdzie są jeszcze wolne miejsca młodzież nie chce iść. To efekt podwójnego rocznika, a konkretnie reformy oświaty.

Zgodnie z założeniem reformy władze Rzeszowa podzieliły miejsca w szkołach procentowo.

O miejsce w szkołach w tym roku ubiegało się ponad 8, 5 tys. uczniów. 54% uczniów szkół ponadpodstawowych i gimnazjalnych chce kontynuować naukę w liceach ogólnokształcących w Rzeszowie. Z tym może być jednak problem, bo na chwile obecną brakuje ok. 1000 miejsc właśnie w liceach. Ok. 43% młodzieży wybiera rzeszowskie technika a jedynie 3,5 % chce do szkół branżowych.

Uczniowie wybierając dalszy kierunek kształcenia mogli złożyć podania do 5 szkół, do środy, 10 lipca muszą wybrać tę, do której pójdą od 1 września. Na pozostałych uczniów czekają jeszcze szkoły branżowe. Tutaj wolnych jest ponad 1800 miejsc w 47 oddziałach.

O przyjęciu do szkoły decydują punkty. – Wśród kandydatów możemy wyróżnić dwie grupy osób. To między innymi laureaci konkursów przedmiotowych, którzy przyjmowani są bez rekrutacji do szkół – mówi Zbigniew Bury, dyrektor Wydziału Edukacji w Urzędzie Miasta w Rzeszowie

Władze miasta dla osób, które chcą uczyć się w liceach mają w planach przygotować dodatkowe oddziały licealne w kilku szkołach.

Posłuchaj:

 

Agnieszka Radochońska-Kloc