22 lutego 2019

Historyk z rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej dr Mariusz Krzysztofiński uważa, że sukces strajków chłopskich w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych w 1981 r. byłby niemożliwy bez wsparcia Kościoła katolickiego.

W opinii historyka postawa abp Tokarczuka była „pochodną jego drogi życiowej”. Zaangażowanie wynikało z faktu, że był synem rodziny chłopskiej spod Zbaraża. Był opozycyjnie nastawiony do komunizmu, który świetnie znał i rozumiał – podkreślał gość Radia Via. Dodał, że postawa Kościoła katolickiego zmusiła władze komunistyczne do dialogu.

W strajku okupacyjnym w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych posługę duszpasterska pełniło 38 duchownych diecezji przemyskiej. Dla rolników wsparcie kościoła miało ogromne znaczenie – dodał dr Krzysztofiński.

W 1981 r. w Rzeszowie, potem w Ustrzykach Dolnych podpisano porozumienie między strajkującymi rolnikami a władzami PRL.

W niedzielę w Katedrze rzeszowskiej o godz. 12 zostanie odprawiona msza św., a o godz. 14 na Uniwersytecie Rzeszowskim odbędzie się konferencja. Obchody organizowane są przez Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” i Duszpasterstwo Rolników.

Całość rozmowy tutaj

Małgorzata Oczoś-Błądzińska