7 września 2020

fot. pixabay

Pszczelarze powoli zamykają tegoroczne miodobranie, które niestety nie było w tym roku tak obfite, jak w latach ubiegłych. Wpływ na to w dużej mierze miała pogoda.

Najpierw zimna i mokra wiosna, potem susza latem. To najgorszy sezon od wielu lat – przyznaje Tadeusz Dylon, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego i prezes wojewódzkiego związku pszczelarzy w Rzeszowie. Dodał, że z jednej rodziny pszczelej zbiory są na poziomie zaledwie 8-12 kg. Podczas gdy w miododajnym sezonie zbiory sięgały nawet 35 kg.

W tym sezonie może brakować miodu spadziowego czy lipowego, co przełoży się także na cenę– dodaje Tadeusz Dylon.

W związku z niewielką ilością na rynku, miód już jest droższy. Wcześniej słoik o pojemności 0,9 litra kosztował ok. 35-40 zł, a teraz trzeba zapłacić nawet 50 zł.

Miód to nie tylko słodycz, który wzbogaca smak potraw oraz napojów. Wspomaga też leczenie różnych infekcji dróg oddechowych, zapalenie gardła czy krtani. Charakteryzuje się silnym działaniem przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowym. Miody stosuje się także zewnętrznie, gdyż odżywiają skórę, łagodzą podrażnienia, a także wpływają korzystnie na gojenie się ran, wrzodów i oparzeń. 

Małgorzata Oczoś-Błądzińska