16 grudnia 2020

20 minut. tyle potrzebowali podopieczni trenerów Wołowca i Łętochy, aby odwrócić losy meczu w Ostródzie.

Mimo, że okazji z obu stron nie brakowało, to pierwsza połowa zaległego spotkania piłkarskiej drugiej ligi, pomiędzy Sokołem Ostróda a Stalą Rzeszów, zakończyła się bezbramkowym remisem.  Dziesięć minut po wznowieniu gry, na prowadzenie wyszli miejscowi. Autorem bramki został Rafał Siemaszko. Zmiany wprowadzone w zespole Stali (w miejsce Sadzawickiego, Maciejewskiego i Michalika, weszli Sylwestrzak, Olejarka i Kłos), nie przyniosły zamierzonego skutku, a wręcz odwrotnie, bo w 70 minucie, za sprawą Wolnego, Sokół objął dwubramkowe prowadzenie. Ten moment okazał się przełomowy, bowiem uśpioną czujność gospodarzy bezlitośnie wykorzystali piłkarze Stali. Aby odwrócić losy spotkania, potrzebowali 20 minut. Najpierw bramkę zdobył Głowacki a zaledwie cztery minuty później, stan meczu wyrównał Reiman. Zwycięską bramkę, w 90 minucie spotkania zdobył Goncerz. Po trafieniu na 3:2, wśród piłkarzy i szkoleniowców Stali, zapanowała ogromna radość. Udało się przerwać złą passę, dzięki walce i zaangażowaniu do ostatniej minuty meczu. 

 

Sokół Ostróda – Stal Rzeszów 2-3 (0-0)

Sokół Ostróda: Niezgoda –  Zimmer,  Wicki, Mazurowski (46. Zalewski), Dobosz – Andrzejczak, Żwir, Brzuzy (88. Rugowski),  Gajda – Siemaszko (74. Łuczak), Wolny.

Stal Rzeszów: Bieszczad – Sadzawicki (60. Sylwestrzak), Kostkowski, Góra, Głowacki – Michalik (63. Kłos), Wolski (74. Szeliga), Reiman, Szczepanek (74. Goncerz), Sławek – Maciejewski (60. Olejarka).

Żółte kartki: Dobosz, Żwir – Kostkowski, Reiman.

Zdjęcie: stalrzeszow.pl 

Piotr Mazurkiewicz