30 października 2020

fot. pixabay

Od 2 listopada bieszczadzkie szlaki turystyczne w masywie Tarnicy, Szerokiego Wierchu, Halicza oraz Krzemienia będą zamknięte.

Ma to związek z lotniczym transportem materiałów potrzebnych do remontów tras, po których wędrują turyści. Dyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego Ryszard Prędki mówił na naszej antenie, że prace ruszą od poniedziałku, jeśli warunki pogodowe na to pozwolą i potrwają około tygodnia. Zamknięte będą również parkingi w Ustrzykach Górnych-Terebowcu oraz w Wołosatem. Dyrekcja Bieszczadzkiego Parku Narodowego prosi turystów, by w czasie zamknięcia remontowanych ścieżek wybierali inne warianty zwiedzania – wszystkie pozostałe szlaki oraz parkingi na terenie parku będą dostępne. Wędrować można będzie m.in. w masywie Smereka i Połoniny Wetlińskiej, Połoniny Caryńskiej, Wielkiej i Małej Rawki czy po ścieżkach przyrodniczych w dolinie górnego Sanu.

Bieszczadzki Park Narodowy przyciąga znacznie więcej turystów niż rok temu. We wrześniu po bieszczadzkich szlakach wędrowało ponad 135 tys. turystów – o 60 proc. więcej niż w poprzednim roku. A latem Bieszczady odwiedziło ponad 370 tys. osób. Turyści najliczniej wchodzili na szczyty Tarnicy, Wielkiej i Małej Rawki oraz Bukowego Berda. Dyrekcja parku przypomina, że w Bieszczadach istnieje 140 km szlaków pieszych i zachęca do wędrówek po tych mniej uczęszczanych, by ze względu na sytuację epidemiczną unikać większego zagęszczenia osób.

Małgorzata Oczoś-Błądzińska