7 maja 2020

Zbiorniki kaskadowe pozwalają spowolnić spływ na stromych stokach

Prawie pół miliona metrów sześciennych wody zostanie zatrzymane w lasach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie w wyniku najnowszej odsłony programu małej retencji. Ostatnie dni deszczowe sprawiły, że wykonane jesienią zbiorniki napełniają się właśnie wodą.

– Miło patrzeć, jak podnosi się jej poziom w oddanym niedawno do użytku zbiorniku retencyjnym nr 3 w leśnictwie Nowa Wieś – mówi Bartłomiej Peret, nadleśniczy Nadleśnictwa Kolbuszowa. – Zbiornik ten zasilany jest odpływem ze śródleśnych cieków. Całkowita powierzchnia obiektu to prawie dwa hektary, powierzchnia lustra wody przy maksymalnym piętrzeniu prawie półtora hektara, a objętość sięga 18 tysięcy metrów sześciennych wody. Średnia głębokość wynosi około metra, ale są przegłębienia sięgające trzech metrów.

Obecnie trwa również proces zadarniania się skarp brzegowych, które przyciągają już różne gatunki płazów i ptaków.

Zasadniczym celem programu małej retencji jest wzmocnienie odporności lasu na zagrożenia związane ze zmianami klimatu, ale spowolnienie spływu ma też pozytywne skutki ekologiczne.

Program zaczęto w 2007 roku i w ciągu następnych sześciu lat na niżu podkarpackim zbudowano 35 obiektów, w tym 13 zbiorników wodnych o pojemności 336 tys. metrów sześciennych wody. W tym samym czasie w górach zrealizowano 500 obiektów, w tym między innymi: zbiorniki retencyjne magazynujące prawie 600 tys. metrów sześciennych wody, mosty, przepusty, brody, zabezpieczenia brzegów rzek i potoków, zabezpieczenia osuwisk. Projekt miał na celu przede wszystkim spowolnienie odpływu wód, zwiększenie możliwości retencyjnych zlewni górskich oraz renaturyzację cieków stałych oraz obszarów podmokłych, jak i przywracanie w nich ciągłości biologicznej.

– W 2016 roku rozpoczęliśmy realizację kolejnych dwóch projektów małej retencji, mając przede wszystkim na względzie wzmocnienie odporności lasów na zagrożenia związane ze zmianami klimatu oraz zwiększenie ich zdolności retencyjnych – mówi Bogusław Krzanowski, naczelnik Wydziału Infrastruktury Leśnej RDLP w Krośnie. – Mamy też na względzie zapobieganie powstawaniu lub minimalizację skutków zjawisk naturalnych takich jak: powodzie i podtopienia, susza i pożary. W tej odsłonie programu uczestniczy 10 nadleśnictw górskich i 7 nizinnych.

W górskiej części regionu powstaje łącznie 247 obiektów a ilość zretencjonowanej wody sięgnie 104 tys. metrów sześciennych. Natomiast w nizinnej części w 48 obiektach będzie można zatrzymać około 322 tysiące metrów sześciennych wody.

W pracach preferowane są metody naturalne lub techniczne spełniające wymagania środowiskowe, a zastosowane rozwiązania muszą być trwałe, bezawaryjne i w miarę możliwości bezobsługowe.

– Najczęściej wykorzystujemy proste konstrukcje z naturalnych miejscowych materiałów takich jak: drewno, faszyna, kamień, piasek czy grunty spoiste, w wyniku czego ograniczamy transport, zmniejszamy koszty inwestycji oraz minimalizujemy ujemne skutki przyrodnicze podczas budowy – wyjaśnia Grażyna Zagrobelna, dyrektor RDLP w Krośnie. – Kubatura obiektów jest ważna, ale dla nas równie istotny, choć trudny do wyliczenia jest efekt zatrzymanej wody w podłożu leśnym, bo on dopiero pozwoli poprawić kondycję drzewostanów i zwiększyć różnorodność biologiczną lasów.

Na wielu oddanych niedawno zbiornikach retencyjnych obserwuje się już liczne gatunki ptaków, w tym dość rzadkie, jak bielik czy czapla biała.

Zakończenie prac i oddanie do użytku ostatnich obiektów małej retencji planowane jest do połowy 2021 roku. Łączny koszt prac to prawie 55 mln złotych, finansowany ze środków Unii Europejskiej i ze środków własnych nadleśnictw .

Tekst: Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

Piotr Mazurkiewicz