21 stycznia 2021

fot. Amadeusz Łuczyszyn

Reakcja żołnierza 3 Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej zapobiegła tragedii. Błyskawicznie zareagował, gdy na drodze zobaczył płonący samochód.

Do zdarzenia doszło 18 styczna na ul. Rejtana w Rzeszowie. Tuż za postojem taksówek,  st. szer. OT Amadeusza Łuczyszyna zauważył dymiący samochód. Chcąc udzielić pomocy, zjechał na pas zieleni, wyciągnął gaśnicę ze swojego samochodu i natychmiast podjął próbę opanowania ognia. Wcześniej zalecił właścicielce szybko wyjąć wartościowe rzeczy z samochodu. Choć początkowo wydawało się że sytuację uda się opanować, niestety mimo wykorzystania dwóch 2 kilogramowych gaśnic ogień zaczął się wzmagać i rozprzestrzeniać.

Płonący samochód nagle ruszył z miejsca i zaczął się przemieszczać. Kazałem się wszystkim odsunąć. Pojazd zatrzymał się na pasie zieleni. Służby były już powiadomione. Ustawiłem się na pasie ruchu tak, by uniemożliwić samochodom przejazd obok płonącego auta i kierowałem wszystkich na prawy pas ruchu. – mówi st. szer. OT Amadeusz Łuczyszyn – w międzyczasie kierowca autobusu chciał mi przekazać dużą gaśnicę, którą miał na wyposażeniu, ale było już za późno. Wiedziałem, że nie dysponujemy środkami by skutecznie walczyć z pożarem. Pojazd był pusty, nie było bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia, więc nie podjęto dalszych działań – dodaje żołnierz 3 Podkarpackiej Brygady OT.

Jak czytamy w informacji przesłanej przez rzecznika PBOT kpt. Witolda Surę „godna naśladowania postawa żołnierza należącego do podkarpackich terytorialsów pokazuje, że przewodnie hasło Wojsk Obrony Terytorialnej „Zawsze Gotowi, Zawsze Blisko” jest przez żołnierzy naszej Brygady realizowane w codziennym życiu z pełnym zaangażowaniem, a pomoc lokalnej społeczności jako jedno z zadań formacji jest na pierwszym miejscu. Wydarzenie to dowiodło, ze gotowość i bliskość terytorialsów realizowana jest nie tylko na wyznaczonej służbie, ale w każdej chwili, gdy zajdzie taka potrzeba”.

 

mat.pras.