Trasa prowadzi przez wsie i małe miasteczka, a noclegi bywały różne: gościnni gospodarze przygotowywali: domów, świetlice, stodoły, gdzie za posłanie służyła świeża, pachnąca słoma. Wieczorami z miejsc noclegowych dobiegały głośne i niekończące się rozmowy i salwy śmiechu z gospodarzami.
Dzień bardzo słoneczny, bogaty w ciekawe miejsca jak: miejsce narodzenia Jana Pakosławica – założyciela Miasta Rzeszów oraz Wiślica – jedno z najstarszych miast w Polsce z romańską bazyliką.
Tradycyjnie w Nowym Korczynie pielgrzymów przywitała miejscowa orkiestra, a po Mszy św. Dyrektor rzeszowskiej pielgrzymki dla najmłodszych przygotował słodkie kakao.
Pielgrzymka jest już za Wisłą drugi dzień. A jak wyglądało przejście przez Wisłę, skąd się nie zawraca? Zobaczcie https://tiny.pl/2w6gsds5
Intencja jaka towarzyszyła pielgrzymom w piątym dniu: „Ofiarujmy naszą modlitwę za rodziny, dzieci i młodzież.”
Fot. J. Oczkowicz






































































































