Trasa prowadzi przez wsie i małe miasteczka, a noclegi bywały różne: gościnni gospodarze przygotowywali: domów, świetlice, stodoły, gdzie za posłanie służyła świeża, pachnąca słoma.
Wieczorami z miejsc noclegowych dobiegały głośne i niekończące się rozmowy i salwy śmiechu z gospodarzami. Dzień bardzo słoneczny, bogaty w ciekawe miejsca jak: miejsce narodzenia Jana Pakosławica – założyciela Miasta Rzeszów oraz Wiślica – jedno z najstarszych miast w Polsce z romańską bazyliką.
Tradycyjnie w Nowym Korczynie pielgrzymów przywitała miejscowa orkiestra, a po Mszy św. Dyrektor rzeszowskiej pielgrzymki dla najmłodszych przygotował słodkie kakao.Pielgrzymka jest już za Wisłą drugi dzień. A jak wyglądało przejście przez Wisłę, skąd się nie zawraca?






























































































