6 stycznia 2019

Zielony, czerwony i niebieski czyli trzy orszaki : europejski, afrykański i azjatycki - połączone w jeden barwny pochód, który przeszedł ulicami Rzeszowa w Uroczystość Trzech Króli.

Zielony, czerwony i niebieski czyli trzy orszaki : europejski, afrykański i azjatycki – połączone w jeden barwny pochód, który przeszedł ulicami Rzeszowa w Uroczystość Trzech Króli.

Mimo mroźnej aury mieszkańcy nie zawiedli i dołączyli do aktorów, by cieszyć się z narodzenia Pana i obwieszczać to całemu światu. W stolicy Podkarpacia Orszak wyruszył sprzed hali na Podpromiu w południe. Na czele szła święta Rodzina z Dzieciątkiem, Gwiazdor, Trzej Królowie na koniach i wielbłądzie oraz owieczki, za które przebrały się najmłodsze przedszkolaki. Po drodze uczestnicy obejrzeli jasełka, a poszczególne scenki przypominały uczestnikom o znaczeniu Bożego Narodzenia i dzisiejszego święta. Ostatnia scenka miała miejsce już na rynku, gdzie odbył się pokłon Trzech Króli i złożenie darów małemu Jezusowi.

Orszak wpisuje się w ideę świętowania uroczystości Objawienia Pańskiego. Chcemy, by było to piękne rodzinne świętowanie zarówno o charakterze religijnym jak i kulturalnym. Chcemy, by ta historia wciąż odżywała na nowo – mówili uczestnicy. Mimo zimna, warto było przyjść, by pokazać dzieciom jak powinniśmy świętować ważne dla nas uroczystości. Wspólnie, pięknie i radośnie. W wymiarze religijnym ale także kulturalnym. Pamiątką będą zdjęcia, ale i wspomnienia z orszaku – mroźna aura, piękne stroje, wspólne kolędowanie, niesamowita atmosfera.

Każdy z uczestników otrzymał śpiewniki i korony na głowę. W tym roku w diecezji rzeszowskiej, oprócz Rzeszowa, orszaki odbyły się  między innymi w Jaśle, Strzyżowie Wielopolu Skrzyńskim czy Nowym Zmigrodzie.

  •  

 

Iwona Kosztyła